Radny Rady Miejskiej

Temat: Wiara, nadzieja, miłość:) [OP]
...oczekujący cudu Booth... "WIARA CZYNI CUDA" Wracając na poczekalnie, Bones zwróciła uwagę na małe pomieszczenie znajdujące się na końcu szpitalnego korytarza. Nagle poczuła niesamowita silę, ciągnąca ja w tamtym kierunku. Nie mogla sie jej opanować... Zbliżyła sie dość blisko. Miejscem tym okazała się mała szpitalna kapliczka. Drzwi były uchylone, w środku nie było nikogo. Weszła do środka, klękając na małym klęczniku przy ołtarzu. W chwili, gdy na sali trwała walka o życie jej partnera, przypomniała sobie, jak dla niego ważna była modlitwa. Ona sama nie wierzyła w Boga. Zawsze sprzeczała sie z Boothem na temat jego istnienia, które zawsze negowała. Tym razem czuła silną potrzebę kontaktu z Bogiem. Wielka wiara Agenta w jego uzdrawiająca moc powoli przechodziła na nią. Była bardzo zmęczona, strzelanina, ranny partner, oddanie...
Źródło: serialkosci.pl/forum/viewtopic.php?t=878